piątek, 21 listopada 2014

ICE STRIPE - unikalny osobisty identyfikator

Startujecie w imprezach biegowych, w których uczestniczą tysiące innych biegaczy? Czy kiedykolwiek myśleliście o waszym zdrowiu, o tym co może się stać podczas takiego biegu? Jeśli TAK to jest to ten gadżet, a zarazem elegancki element powinien was uspokoić. Pozwoli spokojniej podejść do biegu, a w razie nieszczęśliwych następstw zostanie wam udzielona szybka pomoc przez ratowników medycznych. Zapytacie, o czym piszę? Panie i Panowie, koleżanki i koledzy, biegaczki i biegacze oto bransoletka ICE STRIPE!





Osobisty identyfikator ICE STRIPE to niezwykle przydatny gadżet zarówno dla biegaczy jak i kolarzy, triathlonistów i innych sportowców. Może być także fajnym elementem codziennego stroju. Są to bransoletki ze stalowymi identyfikatorami, na których można umieścić swoje indywidualne dane:
  • Imię i nazwisko, 
  • Miejsce zamieszkania, 
  • Grupę krwi,
  • Informacje o chorobach i alergiach, 
  • Wszystkim numery telefonów ICE
  • Dodatkowe informacje.  


Co oznacza ICE ? 
Ten trzyliterowy skrót, stosowany przez służby ratunkowe na całym świecie, oznacza "w nagłym wypadku" (In Case of Emergency) i informuje służby medyczne kogo z najbliższych należy powiadomić w razie nagłej potrzeby.

Dane na opaskach ICEstripe są grawerowane laserowo, dzięki czemu są niezwykle trwałe i odporne na starcie w wyniku codziennego użytkowania. Posiadając opaskę ICEstripe nie pozostaniemy więc anonimowi dla służb ratunkowych, jeśli zajdzie taka potrzeba. Założona opaska zawsze znajduje się w widocznym miejscu, w przeciwieństwie do naszych dokumentów czy telefonu, który ulec może zniszczeniu, bądź też posiada blokadę. Podczas uprawiania sportu, gdy zazwyczaj nie mamy ze sobą dokumentów opaska stanowi nasz osobisty identyfikator. Opaski ICEstripe są przydatne osobom aktywnie spędzającym czas – głównie biegaczom i kolarzom. Warto w tym miejscu dodać, że produkt wspierają profesjonalni sportowcy: Paweł Poljański – zawodowy kolarz drużyny Vini Fantini-Selle Italia, a także jeden z najlepszych polskich maratończyków - Marcin Chabowski, oraz dwukrotny uczestnik igrzysk olimpijskich - oszczepnik Igor Janik.

W sprzedaży dostępne są trzymodele opasek - ELITE, SPORT oraz SLIM. 

ELITE
Wersja ELITE wykonana jest z bardzo dobrej jakości silikonu, posiada gustowne zapięcie oraz identyfikator, które wykonane zostały ze stali nierdzewnej. Każda opaska ELITE pakowana jest w eleganckie metalowe pudełko, z wytłoczonym na wieczku logo ICEstripe, dzięki czemu całość prezentuje się bardzo elegancko i świetnie nadaje się na prezent.



Opaska ELITE wykonywana jest w jednym, uniwersalnym rozmiarze - wielkość dopasowujemy do nadgarstka odpowiednio skracając silikonowy pasek. Opaska ICEstripe ELITE dostępna jest w ośmiu kolorach, a jej cena to 69 zł.

Opaski Ice Stripe dostępne są w różnych kolorachSPORT
Model SPORT to opaska wykonana z tkaniny syntetycznej z zapięciem typu rzep. Jest dostępna w dwóch rozmiarach i czterech kolorach, a jej cena to 39 zł.




SLIM
ICEstripe SLIM to wersja dla osób, którzy chcieliby coś mniejszego, ta opaska upodobniona jest do najpopularniejszych na świecie opasek silikonowych. Jej niewątpliwą zaletą jest subtelny wygląd i niewielka waga, dzięki czemu nadaje się do każdego rodzaju aktywności fizycznej jak i do noszenia na co dzień. W trakcie biegu szybko zapomnisz, że masz ją na ręce, a podczas pracy na laptopie, nie będzie wadzić o klawiaturę. Identyfikator SLIM kosztuje 49 zł. 


PODSUMOWANIE
Na każdej z opasek można umieścić do sześciu wierszy tekstu, a zamieszczony na stronie internetowej producenta przemyślany konfigurator podpowiada jakie dane powinny znaleźć się na naszej opasce.

Firma ICEstripe swoją ofertę kieruję głównie do ludzi aktywnych, to jednak w praktyce jej produkty mogą okazać się pomocne każdemu, bez względu na wiek, wykonywany zawód czy też zainteresowania. Gdy wystąpi krytyczna sytuacja, służby ratunkowe będą mogły łatwo skontaktować się z naszymi bliskimi, a informacje medyczne ułatwią im działanie.

Ja osobiście mam model SPORT i jestem z niego bardzo zadowolony. Używam ją od ponad roku na każdym biegu i treningu kolarskim.

Zróbmy coś dla naszego bezpieczeństwa!




Zdjęcia ze strony producenta i osobiste

Więcej informacji na stronie producenta: http://icestripe.pl/

sobota, 15 listopada 2014

Relacja z XXVI Goleniowskiej Mili Niepodległości - Bieg GAZ System 10 km - 11 listopad

           We wtorek 11 listopada, w Narodowe Święto Niepodległości w całej Polsce organizowane jest szereg biegów z tej okazji. Ja postanowiłem wybrać się do Goleniowa, w którym to organizowana jest już po raz 26-ty Goleniowska Mila Niepodległości. W ramach tej imprezy co roku odbywa się mnóstwo biegów dla najmłodszych oraz nieco starszych, a także zawsze silnie obsadzony bieg na 1 mile i Bieg GAZ System na 10 km, który jest ostatnią imprezą tego dnia. Do Goleniowa udałem się w dzień biegu z racji bliskiego miejsca zamieszkania. Po przybyciu  na miejsce i odebraniu pakietu startowego kibicowałem i dopingowałem najmniejszych uczestników tych zawodów.

PAKIET STARTOWY:
Zawartość pakietu startowego 
Składał się z numeru startowego, chipa mocowanego do buta, bardzo fajnie przygotowanej koszulki technicznej w kolorze czerwonym, bidonu, zakładek do książki z sylwetkami gwiazd pojawiających się w poprzednich latach, czerwonego okolicznościowego kapelusza i innych drobnych gadżetów. Wszystko zapakowane w papierową torbę. Opłata startowa od 40 do 80 zł w zależności od terminu zgłoszenia. Limit zawodników na bieg 10 km to 1200 osób.
Odbiór pakietów mieścił się przy scenie głównej w namiotach i przebiegał bardzo sprawnie. Depozyt i szatnie z prysznicami w budynku stadionu. Wszystko bardzo dobrze oznaczone, a na miejscu wszystkim pomagali wolontariusze.
OCENA: 9/10
 

TRASA: 
Start biegu zlokalizowany w okolicy parku. Bieg rozgrywany był na trzech okrążeniach w centrum miasta, plus dobieg do miejsca mety, która zlokalizowana była przy wejściu na stadion. Trasa niemalże płaska. Dobrze przysłonięta przez budynki i park od wiatru. Po całej długości zlokalizowani kibice, jednak najwięcej na wysokości mety, którzy bardzo mocno dopingowali na trasie. Niestety mankamentem jest bardzo krótki punkt z wodą i ustawiony tylko po jednej stronie przez co na pierwszym okrążeniu nie zdołałem złapać wody. Wiem, że termin biegu sprawia, że wody aż tyle nie potrzeba jednak każdy powinien móc z niej skorzystać bez biegania na drugą stronę ulicy. Tu niestety spory minus L.
OCENA: 7/10

OGÓLNE WRAŻENIA: 
Do Goleniowa wróciłem po rocznym niebycie. W 2012 roku pobiegłem tam po raz pierwszy po niżej 40 minut, wtedy było to: 39:42. Trasa nie posiadała jeszcze atestu. Dzisiejsza jest już w pełni atestowana. W tym roku postanowiłem tam wrócić z racji tego, że bieg moim zdaniem się rozwinął i przyciąga coraz większe grono biegaczy. O czym świadczą zeszłoroczne i tegoroczne liczby uczestników. W tym roku chyba po raz pierwszy organizatorzy zadbali o nagrody w losowaniu. Obdarowali 10 osób zegarkami od  TIMEX, mi się niestety nie udało zgarnąć nagrody. Zgarnąłem jednak coś innego. Co to takiego?
Życiówka! Ustanowiłem nowy rekord życiowy na dystansie 10 km i wynosi on teraz 36:58. Co dla mnie było wielkim szokiem na linii mety gdy spojrzałem na zegar! Ale po kolei.
Jadąc na bieg nastawiłem się na poprawę rekordu życiowego jednak chciałem pobiec na totalnym luzie. Pogoda w tym dniu była bardzo dobra: zero wiatru, idealna temperatura do szybkiego biegania – ok 8 stopni i dobra wilgotność powietrza. Z ubiorem na bieg miałem pewne problemy, bo nie wiedziałem czy na krótki rękaw nie przesadzę. Do tego postanowiłem założyć rękawiczki z racji tego, że strasznie marznę w ręce. I wiecie co. Było to bardzo dobre zagranie, choć gdy wyszedłem było mi zimno ale szybko się rozgrzałem – nawet w kolejce do toi-toia J. Przed biegiem wykonałem kilka szybszych odcinków i powiedziałem sobie co będzie to będzie. O 14:35 ponad 1000 osób ruszyło na trasę biegu. Już na starcie było wiadomo, że wygra któryś z Kenijczyków, którzy mocno obsadzili ten bieg. Strzał z pistoletu i wszyscy ruszyli. Pierwszy kilometr to wiadomo mocno żeby się rozstawić, zając pozycję i tak poleciałem go w 3:25 min/km. Stopniowo z kilometra na kilometr zwalniałem do swojego optymalnego tempa. Niestety na 6 i 7 kilometrze poczułem straszny ból w plecach przez co nieco zwolniłem i zmieniłem technikę biegu. Ból jednak ustąpił i ja się rozpędzałem do mety. Wiedziałem i czułem to, że mogę zrobić fantastyczny czas. Pomógł mi kolega Robert, który goniąc z tyłu dołączył i tak ostatnie 2 kilometry biegliśmy ramię w ramię. Na ostatniej prostej to już wyścig. Przycisnął tempo biegu, ale i ja nie zostałem w tyle postanowiłem dać z siebie tyle ile mogłem. I tak ostatni kilometr przebiegłem w 3:38 min/km. Wpadając na metę i widząc czas poniżej 37 minut byłem przeszczęśliwy.
Cały sezon był taki dość w kratkę, a mimo to udało mi się ustanowić życiówkę. Ba! Dwie życiówki, bo jak się później okazało mój międzyczas z 5 km to również życiówka i  wynosi poniżej 18 minut.
Po wbiegnięciu na metę na szyję wędrował bardzo pokaźnych rozmiarów odlewany medal oraz dyplom. 


Poczęstunek odbywał się na terenie szkoły, organizatorzy zapewnili dobre pasta party po biegu, pączka oraz gorącą herbatę.
Po biegu na scenie wręczone zostały nagrody dla najlepszych. Po losowaniu szczęśliwy udałem się w drogę powrotną do domu. We wspaniałych nastrojach opuszczałem Goleniów, myśląc czy nie wrócić tutaj w przyszłym roku. Minusy minimalne, które można szybko poprawić i kolejna edycja będzie jeszcze lepsza!
OCENA: 9/10










Zdjęcia własnego autorstwa i znalezione w sieci za co dziękuję fotografom, wykonują kawał wspaniałej roboty J

piątek, 7 listopada 2014

Wieczorne Bieganie w Szczecinie vol. 53 - 1 urodziny!

We wtorek po raz pierwszy uczestniczyłem w imprezie o nazwie Wieczorne bieganie w Szczecinie
Tak się złożyło, że inicjatywa ta obchodziła równy rok istnienia. Było losowanie cennych nagród oraz na koniec biegu pyszny tort urodzinowy. Pomysłodawcą i prowadzącym jest Wojciech Kępka, znany szczeciński biegacz i działacz. W każdy wtorek wszyscy sympatycy biegania spotykają się o godzinie 19.00 koło fontanny na Jasnych Błoniach, niezależnie od warunków atmosferycznych jakie panują, by odbyć wspólny "trening". Poprzedzony jest intensywną rozgrzewką, którą prowadzi pomysłodawca. Trasa tego treningu to około 8 kilometrów, która prowadzi spod fontanny do kąpieliska Arkonka, tam można nawrócić bądź obiec wokół. Należy pamiętać, iż obiegając Arkonkę znaczny fragment jest nieoświetlony, mamy wielką nadzieje, że to się niedługo zmieni. Trasa jest urozmaicona w podbiegi i zbiegi nie stanowiące kłopotu dla nikogo, nawet początkujących biegaczy i spacerowiczów. Są fragmenty po twardym i miękkim podłożu.
Atmosfera na biegu jest iście "rodzinna" - w końcu tworzą ją biegacze 
Z każdym można porozmawiać, pożartować i wymienić uśmiechy  Wszyscy pokonują ten dystans w swoim własnym tempie, jedni wolniej inni szybciej. Jeszcze inni w grupach lub samotnie. Jest dużo rozmów podczas biegu jak i po nim. Na ostatnim spotkaniu było ponad 350 osób co cieszy wszystkich.

Bardzo dziękuję za tak wspaniałą inicjatywę, która motywuje nas wszystkich do wspólnej aktywności. Dzięki!

Wisienką w tej imprezie jest fotograf: https://www.facebook.com/noanaaero 

dostarczając wspaniałych zdjęć: https://www.facebook.com/media/set/set=a.1721143318110727.1073741917.1617247495166977&type=1

Zachęcam wszystkich serdecznie do uczestniczenia w tym wspaniałym wydarzeniu. 
Zróbcie to dla siebie! Oderwijcie się od codzienności i przychodźcie wspólnie pobiegać, we wtorki o 19.00 pod fontannę.
Pomarańczowa kamizelka i zielona bluza - to ja :) 

Kolejne spotkanie to Wieczorny Bieg Niepodległości! :)
https://www.facebook.com/events/769505213112478/
ZAPRASZAM!